Akbar Perla Gor*PLKOT SYBERYJSKI jest to naturalna rasa kotów pochodząca z dalekiej i mroznej Syberii.
W Polsce rasę tą zarejestrowano dopiero w 1998r. Rasy tej nie wolno krzyżować z innymi osobnikami!
Jest kotem półdlugowłosym, muskularnym, silnym, średniej wielkości. Kotki ważą od 4 do 5 kg. Waga kocurów dochodzi od 7 do 8 kg, ale zdarzają się i 10 kg okazy. Dojrzałość fizyczną osiągają w wieku 3 - 4 lat.

CHARAKTER - Za ich zewnętrznym spokojem kryje się pewność siebie i siła. Jednak pomimo silnego charakteru, kot syberyjski łatwo dogaduje się z innymi zwierzętami. Lubi zabawę i dzieci, jest przymilny i przywiązany do właściciela. Prawidłowo żywiony wyróżnia się błyszczącą szatą. Sierść nie wymaga specjalnej pielęgnacji, wystarczy przeczesać ją szczotką raz w tygodniu(trochę częściej w okresie linienia). Koty syberyjskie są z natury bardzo czyste-jest to jedna z najważniejszych zalet w hodowli domowej.

GŁOWA średniej wielkości, z wydatnymi policzkami i mocnymi kośćmi policzkowymi o zaokrąglonej linii podbródka. Mocne czoło lekko wypukłe, harmonizuje z kształtem głowy.

NOS długi i lekko wypukły, ale bez zagłębienia u nasady.

OCZY duże, owalne, lekko skośnie ustawione i szeroko rozstawione. Barwa oczu powinna być jednolita i najczęściej bywa zielona lub bursztynowa. Bardziej ceniona jest barwa zielona.

USZY powinny być lekko pochylone ku przodowi, lekko wypukłe i szeroko rozstawione uszy są średniej wielkości. Wierzchołki uszu powinny być zaokrąglone i często zakończone są pędzelkami dłuższych włosów.

SZATA - Kot syberyjski posiada futro typowe dla wszystkich kotów leśnych. Półdługie włosy okrywowe są mocne i delikatnie przylegają do ciała. Podszycie gęste i miękkie dodaje kotu puszystości i miękkości w dotyku. Takie futro umożliwia tym kotom przebywanie w zimnym, ostrym klimacie. Charakterystyczne dla tej rasy są puchate "portki" na tylnych łapkach, obfity "śliniak" na piersi i gęsto owłosiony długi ogon.

OGON długi, zaokrąglony na końcu, w formie bogato owłosionej kity, nie linieje latem. Włosy na ogonie powinny układać się równomiernie w tak zwaną "szczotke do kurzu".

KOŃCZYNY - Tułów jest wydłużony, a tylne kończyny nieco dłuższe od przednich. Średniej długości, silne z dużymi łapami i charakterystycznymi kępkami włosów pomiędzy palcami, chroniące łapki przed śniegiem i wilgocią

Co to takiego Rodowód?

Dyzio Perla Gor*PLKażde kociątko urodzone w hodowli zrzeszonej w związku felinologicznym ma rodowód. Rodowód to inaczej metryka z nadanym numerem, odnotowanym w księgach rodowodowych. Numer ten towarzyszy kotu przez całe jego życie. W rodowodzie kociątko ma nadane imię wraz z przydomkiem hodowlanym np: Czerdi Perla Gor*PL, Ulija Golden Syberia*PL itd.

W rodowodzie jest wypisany imiennie hodowca oraz jego adres zamieszkania. Każdy oryginalny rodowód jest podpisany przez hodowce oraz opieczętowany I podpisany przez Prezesa danego związku. Na rodowodzie jest również logo danej organizacji do której hodowca należy.

Z rodowodu nowy nabywca dowie się, kim byli jego przodkowie do piątego pokolenia. Z jakich wywodzą się hodowli, jakie maja imiona. Dowiemy się także jak byli umaszczeni rodzice, dziadkowie, pradziadkowie itd. Czy ich futra są cętkowane, tygrysie, a może klasyczne. Mamy wgląd jakie sukcesy wystawowe osiągali I nadal osiągają. Kto jest chempionem a kto interchempionem itd.

Rodowód to100% gwarancja, że nasz wymarzony, zakupiony kociak jest przedstawicielem danej rasy. O czym świadczy jego wygląd, charakter I temperament.


Tanszy bez rodowodu? A moze nieco droższy z rodowodem?

Brysiu Perla Gor*PLJako hodowca zrzeszony od kilku lat w związku felinologicznym Felis Polonia Członek kilku klubów miłośników kotów, członek zarzadu komisji rewizyjnej przy SMK Żory otrzymuje dość często maile zrozpaczonych ludzi którzy padli ofiarami oszustwa pseudohodowców. Osoby te sprzedają kocięta bez rodowodów, kryjąc wszystkim co ma cztery łapy, używając nazwy Syberyjczyk, Pers itd. Kot bez rodowodu nie jest kotem rasowym. To mieszaniec, inaczej kot domowy.

Tematem tych czestych maili I telefonow jest jeden I ten sam powód. Kociątko jest chore. Bardzo często zdarza się, że jest zarażone świerzbem, grzybicą, ma infekcje oczu a z uszu wybobywa sie brunatna cuchnaca wydzielina. Niejednokrotnie obciążone jest chorobą genetyczną, którą odziedziczyło po swoich przodkach. Choroby te są świetnie opisane na stronie gabinetu weterynaryjnego, z którym współpracuję www.medwet.pl oraz www.vetopedia.pl Zainteresowanych odsyłam do lektury. Nowi nabywcy kociaka podejmują walkę z mozolnym, kosztownym i często dość trudnym długotrwałym leczeniem. Niestety wiele przypadków kończy sie smiercią. Pseudohodowca informowany o takim zajsciu z miłego człowieka, staje się niedostępnym, aroganckim a na dodatek bezkarnym.

Zrzeszony hodowca planując miot kociat, dobiera zdrowe, silne, doskonałe w typie swojej rasy osobniki. Przed kazdym kryciem, kocica I kocur maja wykonane testyna: FeLV, FIV, FIP. Wyniki testu muszą być negatywne!!! Aby wykluczyć mozliwość genetycznego obciązenia potomstwa paskudnymi chorobami.

Kocica hodowlana, aby mogła urodzić swoje pierwsze kocięta musi mieć ukończone 12 miesięcy. Kocur kryjący tak zwany reproduktor 10 miesiecy. Hodowca przed kryciem kocicy, również to dotyczy kocura, musi uzyskać licencję hodowlaną stałą lub tymczasową. Warunek jest jeden! Przyszli obojga rodzice muszą zaliczyć wystawę lub kilka wystaw i zostać pozytywnie ocenieni oceną EX1 CAC (czyli najlepszy kot w grupie konkurentów) przez sędziów. Przebadani weterynaryjnie, zaszczepieni odrobaczeni, z wykonanymi testami mogą mieć potomstwo.

Zapewniam Państwa, że finansowo jest to koszt niemały. Kocięta rodząc się po dwóch miesiącach ciązy kocicy powinny pozostac z matką, przez co najmniej 12 tygodni, gdyż cały czas ssają mleko matki. Pseudohodowca z wiadomych względów proponuje sprzedaż kociątek w wieku 5 - 6 tygodni. Zapewniając nas, że kotek jest samodzielny. Odizolowanie kociatka w tym okresie od matki I rodzeństwa jest barbarzynstwem!!! To tak jakbyśmy 5 miesięcznego oseska oderwali od piersi matki.

Kotek z natury jest koneserem, lubi urozmaicone jedzonko. Hodowca dba o prawidłową jego dietę, gdyż od jego beztroskiego kociego dzieciństwa zależy późniejsze dorosłe życie. Ręczę Państwu, że żaden z nas zrzeszonych hodowców nie karmi swoich kotow karmą, w której jest wszystko prócz mięsa (w tym miejscu nie będę wymieniać nazw producentów, ale zachęcam do poczytania składu na łatwo dostępnych w sklepach produktach. Nie karmimy równiez suchą karmą zabarwioną na zieleń I pomarańcz, imitujacą groszek I marchewką. Karma taka cieszy kolorami oczy pana, a nie podniebienie kota.

To nie wszystko co mały kociaczek powinien otrzymac od swojego pierwszego pana. Musi dostać bardzo duzo milosci. Trzeba z nim przebywac, głaskać, nosić, przytulać, rozmawiać, aby nasze kociątko nie bało sie ludzi I było oswojone.

Zrzeszony hodowca ma obowiązek zarejestrować swoją hodowlę w Urzędzie Skarbowym. Hodowle kotów podlegają działaniom specjalnym produkcji rolnej. Na hodowcy ciąży obowiązek rozliczania się z US, za pomoca PIT6. W picie tym hodowca zeznaje ile ma kotow w hodowli, ile było miotów w danym roku. Na koniec jak wszyscy pracujący legalnie obywatele odprowadzić podatek.

Zapewne zauważyliście Panstwo, że użylam w tekście wiele razy słowa musi. Zrzeszony hodowca jest odpowiedzialnym za swoja hodowle i za kocięta, które wypuszcza w swiat. A w razie uchybień traci licencje hodowlane. Pseudohodowca nie posiada żadnych etycznych skrupulów, liczą się dla niego tylko zysk, przy niskich nakładach - szuka naiwnych.


Mam nadzieję, że widzicie Państwo RÓZNICĘ? To nie rodowód tyle kosztuje. Rodowód to koszt 30 - 35 zl. Pamiętajcie Państwo nie ma ceny za nasze zdrowie i zdrowie naszych dzieci. Wymienionymi przeze mnie w tekscie chorobami mogą się zarazic ludzie!!!!!!!!!!!!!!! Tak więc decyzje pozostawiam Państwu. Tańszy bez rodowodu? Czy Nieco drozszy z rodowodem?



 

Wszystkie prawa zastrzeżone (C) 2008 Małgorzata Sieracka